Przejdź do głównej zawartości

Wyzwanie kameralna szafa 10x10 wiosna

Pamiętacie wyzwanie Doroty z bloga KAMERALNA 10x10 zima, polegające na stworzeniu 10 zestawów z 10 rzeczy wyjętych z szafy, w tym 8 ubrań i 2 par butów? (moje podsumowanie <<< TU>>>) W maju Dorota zorganizowała jego wiosenną edycję (zasady <<< KLIK >>>>, podsumowanie pierwszych 5 dni <<<KLIK>>>>), do którego dołączyłam i ja, chociaż przyznaję, że z dużym poślizgiem. 

Do mojej mikroszafy (#kameralna szafa) wybrałam:
1. spódnicę niebieską hand made
2. spodnie czarne
3. spodnie khaki
4. koszulę w czarne kropki
5. białą bluzkę z czarną lamówką
6. koszulkę białą z nadrukiem*
7. koszulkę brązową z cekinami
8. sweterek niebieski
9. tenisówki
10. buty na małym koturnie

* biała koszulka z nadrukiem dołączyła do mikroszafy drugiego dnia, gdy zastąpiła czerwony sweterek, który wybrałam pierwotnie. Znienacka napłynęły nad Warmię masy gorącego powietrza i bardziej potrzebna okazała się dodatkowa koszulka niż dodatkowy sweterek. 
 
Do dziesiątki rzeczy wybranych na czas wyzwania nie liczymy okryć wierzchnich i akcesoriów, więc te dobierałam dowolnie, nie ograniczając się. 

Oto moje zestawy




W niektóre dni było upalnie, ale w niektóre przydawało się coś na wierzch, przynajmniej na poranek


 Moje wnioski z wyzwania

1. Wyzwanie majowe okazało się w realizacji dużo trudniejsze niż zimowe, ze względu na nieprzewidywalną pogodę w ciągu tych dziesięciu kolejnych dni. O ile w zimę wiedziałam, że potrzebuję ubrań ciepłych, dostosowanych stylem do okazji i okoliczności, o tyle w tym wiosennym, już w drugim dniu wyzwania wiedziałam, że popełniłam błąd wybierając czerwony rozpinany sweterek (na zdjęciu) zamiast bluzeczki z krótkim rękawem.


 2. Materiał ma znaczenie. Zwłaszcza, gdy temperatura powietrza przekracza 20 stopni. I nie nakładamy wtedy poliestrowych bluzek. Do listy z rzeczami do kupienia wpisuję ich odpowiedniki z naturalnych tkanin. I będę szukać do skutku. A zanim następnym razem wyjmę pieniądze (kartę?), żeby zapłacić za poliestrową koszulę, mocno się zastanowię (choćby piękna była jak nie wiem co!)

3. Przyznam się Wam do czegoś. Wzięłam udział w wyzwaniu, bo lubię się sprawdzać, starać i próbować. Ale największym impulsem, żeby jednak sobie go nie odpuścić, były słowa napisane przez jedną z komentujących  poczynania innych uczestniczek na facebookowej grupie Slow life & slow fashion  
że uczestniczki ubierają się tak samo. I pomyślałam sobie, że może ja nie. Może jednak inaczej niż inne. Po swojemu. Zawsze lepiej widać z pewnej odległości, więc samej mi trudno ocenić. Co myślicie?

4. Patrząc w lustro byłam z każdego zestawu zadowolona. I tak sobie myślę, że może to dlatego, że te ubrania są w podobnym stylu. Szaleństwa może tu niewiele, ale w każdym zestawie czułam się dobrze ubrana. 

5. Starałam się zwracać większą uwagę na dodatki. I mimo, że rano zwykle nie mam za dużo czasu przed wyjściem z domu, dobierałam biżuterię lub chustę, żeby nieco podkręcić zestawy. Mam zamiar to kontynuować, bo mam całą szufladę różnych dodatków, których prawie nie używam. 


Podsumowanie
Cieszę się, że mogłam wziąć udział w wyzwaniu Doroty   ,choć bawiłam się nie jak większość dziewczyn na facebooku, tylko na instagranie (profil @maneruki). Szkoda, że tak mało się nas na insta bawiło, ale może następnym razem będzie nas więcej. Co mi dało wyzwanie? Bardzo polubiłam się z moją spódnicą, którą uszyłam w zeszłym roku i miałam na sobie wcześniej tylko raz. Wiem, że sprawdza się w różnych konfiguracjach - na sportowo i elegancko - i teraz na pewno będę częściej po nią sięgać. Doceniłam też rolę drobnych dodatków, zawieszek, pierścionków, i postaram się pamiętać o nich w moich codziennych zestawach.  I wreszcie, poliestrowym bluzkom mówię zdecydowane "nie", gdy prognozowana temperatura jest wyższa niż 20 stopni. Wyzwania, takie jak to, zawsze wyrywają mnie z mojej ubraniowej rutyny i sprawiają, że czuję przyjemny dreszczyk myśląc wieczorem o tym, co ubiorę kolejnego dnia. 

Z drugiej strony mam nieco mieszane uczucia. Dziewczyny komentujące poczynania uczestniczek na fb, często wyrażały opinie, że góra nie pasuje do dołu  albo że inaczej dobrałyby kolory czy fason itp. Wszystkie komentarze były utrzymane w bardzo miłym tonie, nie chodziło absolutnie o krytykę dla krytyki, ale o to, żebyśmy się doskonaliły w naszych wyborach. Ale, co zrobić jak ma się do dyspozycji bardzo ograniczoną ilość ubrań - zestawia się to co się w 10 ma. Wiem, oczywiście, że można wyciągnąć wnioski na przyszłość, ale bardziej odległą niż czas trwania wyzwania. Stąd moja propozycja na kolejne wyzwanie - wybieramy z szafy rzecz, którą nosiłyśmy sporadycznie i dobieramy do niej inne rzeczy z naszych zasobów, mając do dyspozycji całą szafę (u mnie to moje prywatne wyzwanie wyglądało tak http://maneruki.blogspot.com/2015/07/ekperymenty-z-garderoba-spodnica.html ); wtedy komentarze naprawdę bardzo pomagają doskonalić styl. 

Ciekawa jestem co myślicie o takich wyzwaniach i o moich wyborach ubraniowych. Podzielcie się koniecznie ze mną swoją opinią w komentarzach. Serdecznie też Wam dziękuję za odzew pod poprzednim postem i rady odnośnie fryzury. Już się trochę do niej przyzwyczaiłam, ale myślę o pewnych modyfikacjach :-) 


Inne edycje wyzwania, w których brałam udział
Edycja zimowa wyzwania 2017r. 
Edycja jesienna wyzwania 2017r.

Komentarze

  1. Myślę, że to fajna sprawa wziąć udział w takim wyzwaniu. Później wystarczy spojrzeć na zdjęcia i już masz gotowe zestawy na każdą okazję :))
    Bardzo podobają mi się zestawy: 2,5 i 9.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, odkąd biorę udział w takich wyzwaniach (czy też sama je sobie organizuję) nie mam problemu z pakowaniem się na wyjazdy. Dziękuję za komentarz i głosowanie :-)

      Usuń
  2. Ja najchętniej chodziłabym uniformie... wszystko byle nie mieć codziennie dylematu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki okres w moim życiu zawodowym, że przychodziłam do pracy i nakładałam fartuch. Żadnych dylematów :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Bardzo fajne podsumowanie. Ładnie się ubierałaś, a mnie najbardziej przypadły zestawy 1, 4 i 5☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa i głosowanie!

      Usuń
  4. Bardzo się cieszę, że wzięłaś udział w wyzwaniu. Już podczas edycji zimowej Twoje zestawy bardzo fajnie się prezentowały i widać, że masz dużą świadomość swojego stylu. Spódnica jest genialna, dobrze że dałaś jej szansę. :) Mi najbardziej podobasz się w zestawach: 5,6 i 10. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że mogłam się sprawdzić. Dziękuję za możliwość dołączenia do wyzwania i za Twój głos na wybrane stylizacje :-) Wygląda na to, że 5 zestaw wygrywa.

      Usuń
  5. Fajne wyzwanie i super sobie z nim poradziłaś :).

    W sezonie, gdy pogoda zmienną jest mogłaby być możliwość wymiany chociaż dwóch rzeczy :).

    Komentarze jak, to komentarze, a przecież każda z nas jest inna i ma inne upodobania :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, trudno o szaleństwa gdy na początku musisz wybrać rzeczy i ograniczyć się.
    Ty dobrałaś zestawy do pracy, chyba biura?
    Fryzura widać Cię trochę odmieniła - zyskałaś pazur;).
    Jestem fanką niebieskiej spódnicy - ale to już pisałam rok temu;).

    Nie wzięłabym udziału w takiej zabawie - w końcu jestem zadowolona z zawartości swojej szafy, ubieram się w daną rzecz w zależności od nastroju. Czasami przebieram się w ciągu dnia 2 razy, bo np. poplamiłam się lub stwierdziłam, że jest mi za gorąco.
    No i to wbrew mojej naturze, bo ja szalona jestem;)
    Czekam aż się ukażesz w tej sukience sh, o której mi pisałaś.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zestawy były głównie do pracy (za wyjątkiem 2, 6 i 7), chociaż do pracy też mogłam się tak ubrać. Pracuję na uczelni i w 4 i 5 dzień wyzwania miałam oficjalne spotkania. Sukienki z sh mam nawet dwie - premiera jednej przewidziana jest na niedzielę, a drugiej jak zrobi się upalnie, bo na razie na Warmii to szału nie ma jeśli chodzi o temperaturę. Nie omieszkam się pokazać :-) Pa!

      Usuń
  7. Gratuluję postanowienia i wytrwania w nim ! Zastanawiałam się nad podjęciem wyzwania kameralnej szafy 10x10 jednak jestem obecnie w trakcie budowania nowej Capsule Wardrobe, ponieważ moje ubrania wymagają wymiany po kilku sezonach... Podobają mi się wszystkie stylizacje ale te z bluzką w kropki należą do moich ulubionych ;) uwielbiam kropki, a Twoja bluzka jest po prostu szałowa ;) Bardzo fajnie, że poruszyłaś temat dodatków, ponieważ zmieniając dodatki łatwo jest stworzyć nową inną stylizację. Jeszcze raz gratuluję i czekam na kolejne posty o tej tematyce - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla kogoś takiego jak Ty, z kapsułkową szafą, takie wyzwanie to pestka. Moja codzienna szafa taka kapsułkowa to nie jest i prawdę powiedziawszy szkoda mi wybrać z niej 30 rzeczy a reszty przez cały sezon nie używać, ale idea podoba mi się bardzo i może kiedyś do niej dorosnę. Bardzo Ci dziękuje za miłe słowa i zachętę! Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień

W kratkę