Skończyłam to w czerwcu: owca

Ilość projektów zaczętych i porzuconych tuż przed skończeniem rośnie: tu hafcik, na którym brakuje kilku elementów, tu maskotka szydełkowa, którą trzeba tylko wypchać i zeszyć, a tam jeszcze coś innego, a Ty pełna ekscytacji zaczynasz coś nowego. Brzmi znajomo? Hmm, jeśli tak, to nie jesteś sama, bo ja też tak mam. Ale powiedziałam sobie "Basta! W czerwcu dokończę wszystkie zaczęte i porzucone projekty". I dopiero potem zacznę coś następnego. 
Będę z Wami szczera. Takie postanowienie zakiełkowało we mnie już w maju, ale nie sformułowałam go wyraźnie i maj, który według mnie jest najkrótszym miesiącem w całym roku, bo mija mi zawsze najszybciej, i ani się obejrzę jest czerwiec, przeminął (a jakże!) a ja skończyłam tylko poszewkę z trójkątów, którą zaczęłam w marcu. Plan na czerwiec jest taki, żeby skończyć wszystkie zaczęte projekty! Będzie mi miło jeśli będziecie mi kibicować!

Projekt 1 - szara owca
Historia owieczki sięga Świąt Wielkanocnych. W ciągu trzech dni wydziergałam wszystkie części owieczki i ..... to by było na tyle. Położyłam na półce przy włóczkach i tak sobie czekały i czekały. Wypchanie, zszycie i ozdobienie owieczki, gdy się już za to zabrałam, zajęło mi dwa wieczory. 

Tam dam - przed Państwem Owca!


 

Jeśli się przyjrzycie zobaczycie delikatnie zaróżowione policzki. Były bardziej wyraziste, ale Chłopiec orzekł, że owca wygląda jak krwawa Mary, więc starłam jej nieco makijaż. 

Tradycyjnie kilka zdjęć ze swoją starszą, mniejszą, teraz widzę to wyraźnie, mniej foremną siostrą (z której byłam taka dumna i zadowolona przecież). 



Owca wykonana zgodnie z instrukcjami z tego filmu, podobnie jak ta.  

Jestem bardzo zadowolona z mojego postanowienia i choć czerwiec będzie pełen atrakcji, imprez oraz wyjazdów liczę, że skończę pozaczynane projekty.  


I jeśli ja mogę to Ty też! Kończmy wspólnie pozaczynane projekty! Co Wy na to?

Edycja:
projekt 2: łapacz snów
projekt 3: zmniejszenie bluzek

Komentarze

  1. Trzymam kciuki za Twoje postanowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczniutka! Tylko czemu taka smutna? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nieśmiała - zestresowała się sesją zdjęciową - to i mina nie za tęga ;-)

      Usuń
  3. Jestem zachwycona. Wyszła świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy tak nie robiłam, ale ostatnio tez zalegają mi pewne ufoki :). Owce są urocze, nawet z makijażem :D. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to niewinnie się zaczyna od "zaraz skończę a teraz tylko zajmę się tym nowym". Miło mi, że owca się podoba :-) pozdrawiam!

      Usuń
  5. Świetne, podziwiam za talent i cierpliwość :)
    Miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szafa jest fantastyczna! bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz